FC Porto straciło punkty w dramatycznych okolicznościach. W meczu z FC Famalicão padł remis 2:2, a gola na wagę punktu dla gości strzelono w 99. minucie.
Spis Treści
Dramat na finiszu
Mecz na Estádio do Dragão trzymał w napięciu do samego końca. Porto prowadziło 2:1, ale w doliczonym czasie gry Famalicão wyrównało po precyzyjnym strzale. Kibice Smoków byli w szoku.
Polacy w składzie Porto, Jan Bednarek i Mateusz Pietuszewski, nie kryli rozczarowania. Obaj zagrali solidnie, ale nie zdołali zapobiec stracie punktów.
Jak wyglądał mecz?
Porto zaczęło spotkanie z dużym impetem. Już w pierwszej połowie objęli prowadzenie, dominując na boisku. Famalicão odpowiedziało jednak przed przerwą, wyrównując wynik.
W drugiej części gry Smoki znów wyszły na prowadzenie. Wydawało się, że dowiozą wynik do końca, ale fatalny błąd w obronie w ostatnich sekundach kosztował ich zwycięstwo.
Polski akcent na Dragão
Jan Bednarek i Mateusz Pietuszewski byli widoczni na murawie. Bednarek dobrze radził sobie w defensywie, choć nie ustrzegł się drobnych błędów. Pietuszewski starał się wspierać zespół w środku pola.
Po meczu obaj nie ukrywali frustracji. Remis w takich okolicznościach boli szczególnie, gdy zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki.
Co to oznacza dla Porto?
Strata punktów z Famalicão może mieć wpływ na pozycję Porto w tabeli Ligi Portugal. Smoki wciąż są w czołówce, ale rywale nie śpią. Każdy punkt jest na wagę złota.
Kibice liczą, że zespół szybko się otrząśnie. W najbliższych kolejkach Porto czeka kilka trudnych spotkań, które mogą zadecydować o losach sezonu.
Zrodlo: Przegląd Sportowy
Wyslalem link rodzinie, niech tez przeczytaja.
Wlasnie tego potrzebowalem – bardzo informacje!